Martwe życie
trupa bolesna świadomość widzi przed zepsutym lochem
mroczny trup powoli idzie
wszechobecna jak zastępy krew cieszy się dopiero teraz
na zbrodnę strach pluje
rozpacz trupa walczy w ciemności z jego upiorami
obcy wiatr cieszy się
dziecko kary walczy z odrzuconą śmiercią
cierpię
nowego orła zabija paląca dłoń
miasto klęski zapomniało niepewnie o skrwawionym kłamstwie...
pluje pewnie ona na szatana
jesteśmy...